|
Już za parę chwil skończą się święta Bożego Narodzenia. Zastanawiam się, co się stanie z tą masą choinek, które zostały wycięte z lasu i przeznaczone na sprzedaż. Tyle się mówi o ekologii. O tym, żeby nie niszczyć drzew. Ale choinki muszą być, co roku żywe i ścięte. To takie nieekologiczne. Przecież taka choinka najprawdopodobniej trafi na śmietnik. A ze śmietnika na wielkie śmietnisko, na którym po prostu zginą jak masa innych rzeczy. A przecież można inaczej. Wystarczy trochę pomyśleć. Rozumiem. Dekoracje w domu muszą być a najlepsza dekoracją jest żywa choinka. Ale czy nie warto kupować takiej w doniczce, takiej, którą można wysadzić na wiosnę i cieszyć się tym, że sobie rośnie, żyje daje zieleń i tlen? To naprawdę nie jest zły sposób myślenia. Doniczka w pokoju nie szpeci, a pomaga choince przeżyć. Znajomy leśnik powiedział, że lampki choinkowe najlepiej wieszać na ładnej choince sztucznej. I ja również tak uważam. Dzisiejsze sztuczne choinki są naprawdę ładne, można kupić taką, która odpowiada nam wysokością czy wyglądem. W niczym nie przypominają tych hitów z PRL-u, które szpeciły każde mieszkanie. Mało tego. Dzisiejsze sztuczne drzewka często są łudząco podobne do oryginału. Ja używam sztucznej choinki od lat. I zamierzam używać jej nadal.
|