Dekoracje nie zawsze dekorują |
|
Przejeżdżając dzisiaj, w dniu świątecznym przez moje miasteczko zauważyłem dziwną prawidłowość dotyczącą ozdabiania domów na święta. Iluminacje świetlne można zobaczyć przy domach niezamożnych. Mniej ich jest przy domach bogatych. Zastanawiam się, jaki jest powód takiego stanu? Czyżby ludzie chcieli się w ten sposób wyróżnić, pozwolić się zauważyć większej grupie ludzi? Najgorsze jest jednak to, że te dekoracje w oczach ludzi, którzy maja odrobinę gustu są po prostu brzydkie. Ja również tak uważam. Razi mnie ilość kolorowych lampek powiązanych z szóstką Mikołajów i mrugającym reniferem. Nie twierdzę, są również domy ciekawie wystrojone, ale jest ich po prostu dużo, dużo mniej. Dlatego sam, mając takie a nie inne zdolności ograniczam się do choinki w domu i paru lampek w oknie. Oczywiście oryginalnych, fabrycznych. Nie chcę kombinować z własnymi konstrukcjami, bo często dużo łatwiej jest coś zepsuć niż zbudować. Takie jest moje zdanie. A ludziom, którzy wieszają z uporem maniaka świąteczne lampki gdzie popadnie radziłbym umiar. Skromnie, czasem oznacza po prostu ładniej. Przepych i nadmiar często daje efekt odwrotny do zamierzonego. Warto o tym pamiętać zawsze. Nie tylko podczas świąt.
|